08 14
Oczywiście ślub jest czymś ważnym i jednym z najważniejszych wydarzeń, choć jego znaczenie maleje z biegiem czasu a jego znaczenie nabiera coraz bardziej znaczenia prawnego niż osobistego.
Po takim wydarzeniu wypada urządzić imprezę i choć one stają się coraz częściej małe, kameralne w wąskim gronie znajomych i rodziny, to jednak do rzadkości nie należą tradycyjne wesela.
Tak jak pisałem już kiedyś we wpisie „Dlaczego nienawidzę świąt” nie lubię i staram się za wszelką cenę unikać tego typu imprez.
Czytaj dalej »
07 06
Osobiście uważam mieszkanie z teściami (rodzicami) pod jednym dachem jako pierwszy krok do rozpadu związku.
Być może jestem przewrażliwiony, jednak tak się składa że znam wile takich par, niestety szybko dochodziło do rozpadu związku.
Jeśli już decydujemy się ząłożyć rodzinę, co nie jest łatwą sprawą, musimy zadbać o własne M.
Trudno tu obwiniać teściów czy rodziców, bo oni naprawdę chcą dobrze, zapominają tylko że nie są nami a my nie jesteśmy już biednymi dzieciątkami które poradzą sobie beznich.
05 18
Pytanie o „jakość” takiego małżeństwa wydaje mi się zupełnie bezsensowna.
Często ciąża przyspiesza decyzję o zawarciu związku, i moim zdaniem nie ma w tym nic złego ani nagannego.
Wszystko zależy od tego jak związek wyglądał przed „wpadką” i jak do tego doszło.
Zupełnie inaczej ma się sprawa gdy para jest ze sobą długi czas, często kilka lat, i z rożnych powodów nie chce, nie może lub ociąga się z decyzją o zawarciu formalnego związku, a zupełnie inaczej ma się fakt gdy staje się to po jednodniowej, przygodnej znajomości.
Jednak jeśli to drugie to należy się zastanowić czy taka osoba jest w stanie w ogóle stworzyć dobry związek. Do dobrego związku trzeba rozsądku, i odpowiedzialności, za siebie, partnera,dzieci.
Jeśli ktoś potrafi „wpaść” przygodnie z przelotnie poznaną osobą to raczej tej odpowiedzialności i rozsądku nie posiada.
Czytaj dalej »
Ostatnie komentarze