Za sprawą jakże „rzetelnych” dziennikarzy mamy kolejny przykład ślepego tłumu.
Tym razem do dziennikarzy zgłosiła się matka, bądź to oni d niej, tego nie wiem.
Sprawa dotyczy czteroletniego dziecka i dawcy szpiku kostnego.
Oto co napisano w notce onetu na ten temat :
– Przykro jest słyszeć taką informację – mówi mama chorego Norberta, bo znalezienie odpowiedniego dawcy jest jak wygranie na loterii. Lekarze przekonują, że sam zabieg pobrania szpiku nie stwarza zagrożenia dla życia, ale zarejestrowany dawca w każdej chwili może zrezygnować. Przyczyny mogą być różne np. ciężka choroba lub ciąża.
Sytuacja naprawdę przykra dla matki i dziecka, jednak nasi dziennikarze poszli krok dalej dodając tytuł „Dawca szpiku odebrał 4-latkowi nadzieję na życie„
Ostatnie komentarze