Owszem możemy dostać butelką w głowę, może poparzyć nas petarda, możemy dostać po twarzy, ale wszystkie te rzeczy mogą się zdarzyć wszędzie i na każdym kroku, zaryzykował bym nawet stwierdzenie że z takim samym prawdopodobieństwem.
Bywam na różnych koncertach, imprezach masowych, ba, nawet na tym potwornym według wielu Woodstocku, i jakoś nie dostałem nigdy butelką w głowę, nie dostałem po gębie i nie okradziono mnie, a z kolei takie sytuacje miałem w „bezpiecznym” barze czy nawet we własnym domu.
Ostatnie komentarze