01 18
Podczas gdy zaledwie kilka dni temu ogłoszono że beatyfikacja Wojtyły nastąpi 1 Maja już dzisiaj na światło dzienne wychodzi kolejna część „afery pegofilskiej” w kościele z udziałem Karolcia. Piszę w cudzysłowie ponieważ moim zdaniem nie mammy do czynienia z żadną aferą a jedynie z poznawaniem naturalnego stanu rzeczy wśród duchowieństwa.
Pozwolę sobie w zacytować artykuł z Interi w dużym kawałku gdyż nie wiedomo jak długo on pożyje, identyczny opublikowany na stronach onet.pl zniknął po zaledwie kilkudziesięciu minutach.
Czytaj dalej »
01 14
Daleko mi do bycia obrońcą praw zwierząt, zwłaszcza gdy widzę spuszczone ze smyczy bez kagańca „pieski” biegające w okolicy placów zabaw.
Uważam wręcz że powinno się pomyśleć nad zakazem trzymania czworonogów w osiedlach mieszkalnych.
Jednak gdy słyszę o znęcaniu się nad zwierzętami nóż w kieszeni mi się otwiera.
Nie mam pojęcia skąd biorą się tacy zwyrodnialcy.
Oczywiście kary w naszym kraju są wręcz śmieszne za tego typu zachowania, jednak jeszcze gorsze jest brak egzekwowania tego nawet pobłażliwego prawa.
Zresztą nie tylko w tym względzie jest to naszą piętą Achillesa.
W naszym kraju nie ma szacunku do prawa, bo nikt go nie egzekwuje, więc zaostrzenie przepisów w tym względzie jak najbardziej poprę, ale bez poprawy w jego stosowaniu i tak niewiele to da.
01 05
Czytających tego bloga o słabych i wrażliwych umysłach proszę o opuszczenie tego wpisu ponieważ w wielu z was wywoła on sporo kontrowersji a jakaś część z czytelników zapewne zechce spalić mnie na stosie.
Dlatego ostrzegam, czytasz ten wpis na swoją własną odpowiedzialność.
Czytaj dalej »
12 28
Owszem możemy dostać butelką w głowę, może poparzyć nas petarda, możemy dostać po twarzy, ale wszystkie te rzeczy mogą się zdarzyć wszędzie i na każdym kroku, zaryzykował bym nawet stwierdzenie że z takim samym prawdopodobieństwem.
Bywam na różnych koncertach, imprezach masowych, ba, nawet na tym potwornym według wielu Woodstocku, i jakoś nie dostałem nigdy butelką w głowę, nie dostałem po gębie i nie okradziono mnie, a z kolei takie sytuacje miałem w „bezpiecznym” barze czy nawet we własnym domu.
Czytaj dalej »
12 10

A ja boje się spojrzeć na stan konta dzień po imprezie …
Czy masochizm nie jest przypadkiem naturalnym stanem człowieka ?
11 10
Za sprawą jakże „rzetelnych” dziennikarzy mamy kolejny przykład ślepego tłumu.
Tym razem do dziennikarzy zgłosiła się matka, bądź to oni d niej, tego nie wiem.
Sprawa dotyczy czteroletniego dziecka i dawcy szpiku kostnego.
Oto co napisano w notce onetu na ten temat :
– Przykro jest słyszeć taką informację – mówi mama chorego Norberta, bo znalezienie odpowiedniego dawcy jest jak wygranie na loterii. Lekarze przekonują, że sam zabieg pobrania szpiku nie stwarza zagrożenia dla życia, ale zarejestrowany dawca w każdej chwili może zrezygnować. Przyczyny mogą być różne np. ciężka choroba lub ciąża.
Sytuacja naprawdę przykra dla matki i dziecka, jednak nasi dziennikarze poszli krok dalej dodając tytuł „Dawca szpiku odebrał 4-latkowi nadzieję na życie„
Czytaj dalej »
10 30
Gdy tylko zaczęły się adaptacje tego „święta” w naszym kraju od razu widoczna była przepaść między społeczeństwem i kulturą amerykańską, a naszą polską.
Szczerze mówiąc nie spodziewałem się że to może przyjąć się na większą skalę.
Nasze społeczeństwo nie przywykło do tego typu zabaw.
Jesteśmy ludźmi zbyt dosłownie traktującymi sprawy śmierci, i tego co po niej.
Nie mamy dystansu do tych spraw.
Czytaj dalej »
10 28
Oczywiście że ciężko czuć się bezpiecznie na naszych drogach, choćby z powodu statystyk.
Po częci jest to wina stanu drug, a po części jej użytkowników.
Trudno wskazać jednoznacznie co lub kto stwarza większe zagrożenie, stan nawierzchni czy wariaci za kółkiem.
Czytaj dalej »
10 25
Dziwne spostrzeżenie i dziwny temat na debatę, zresztą nie pierwszy i pewnie nie ostatni.
Oczywiście że jest to usługa jak każda inna.
Osoby przyzwyczajone tradycjami czy też ze względów religijnych, starające się utrzymać pamięć i element czci zmarłej osoby, najczęściej bardzo bliskiej poprzez nagrobki nie zawsze mają czas na zajęcie się tą kwestią.
Czytaj dalej »
09 22
Bardzo dobrze zadane pytanie.
Oczywiście można je rozumieć na dwa sposoby, jeden przedstawiony w opisie debaty w sensie czy chcemy pomagać i umiemy się wysilić by pomóc, a drugi o sposób pomagania.
Odniosę się tutaj do obu tych wątków.
Nie mam wątpliwości że większość z nas chce pomagać i znaczna część z nas to robi, w różny sposób z różnymi efektami.
Ale czy umiemy pomagać ?
Czytaj dalej »
Ostatnie komentarze