Choć chcemy by świat był taki jak nam się marzy to takim nie jest i związki seksualne poza małżeństwem jak były tak są i zawsze będą.
Do niedawna małżeństwo było wyłącznie związkiem formalnym mającym wpływ na majątek i dziedziczenie, prawdziwe życie seksualne toczyło się poza nim.
Tak jest często i teraz, tyle że na nieco innych zasadach.
Czym innym jest miłość,przywiązanie do rodziny, a czym innym wyskoki w celu zaspokojenia swoich potrzeb fizjologicznych które w małżeństwie stają się nudne i nieco monotonne.
Każdy czasem potrzebuje odmiany, i jak bardzo byśmy nie zaklinali rzeczywistości tak to pozostanie prawdą.
Problemem jest jednak nasze podejście do spraw seksu i erotyki.
Trudno nam sobie wyobrazić, męża czy też żonę kochającą swojego partnera a kochankę czy też kochanka traktującego jako dodatek, kogoś z kim można oderwać się od monotonii.
Zdrada która nie wiąże się z miłością a jedynie zaspokojeniem swoich potrzeb i pragnień to nie zdrada.
Oczywiście pogląd mój na te sprawy zapewne nie zostanie nigdy zaakceptowany przez większość osób i nadal będą chciały zaklinać rzeczywistość.
A kim być lepiej ?
Kochankiem, kochanką czy stałym partnerem ?
Na to pytanie nie ma odpowiedzi idealnej, wszystko zależy od tego czego poszukujemy.
Jeśli pragniemy rodziny, dzieci, stabilizacji, to na pewno dużo cenniejszą będzie rola małżonka lub małżonki.
Natomiast jeśli dzieci mieć nie chcemy, i nasz charakter nie daje wielkich szans na zbudowanie trwałego związku to rola kochanka czy kochanki będzie tutaj idealna.
Ostatnie komentarze