Ostatni wpis dotyczył zazdrości i zawiści ten dotyczy jej efektów, czyli popularnego donosicielstwa, zwłaszcza do urzędów skarbowych.
Wśród popularnego donosicielstwa należy rozgraniczyć jednak działania będące efektem dbania o bezpieczeństwo i ład od tych wnikających z zawiści.
I tutaj spotykamy kolejną dziedzinę życia w której niestety dźwigamy piętno minionej epoki.
Niechętnie zgłaszamy właściwym organom podejrzane sytuacje, nie choćby być światkami w sprawach gdzie doszło do rozboju, udajemy że nic nie widzimy wychodząc z założenia że to nie nasz problem.
Natomiast nader chętnie donosimy gdy komuś jest za dobrze, gdy sąsiad ma więcej niż my. Faktem jest że duże znaczenia ma tutaj działanie różnych służb. O ile sama policja niechętnie współpracuje i chętnie zamiotła by wszystko pod dywan, bo każda sprawa gdzie sprawcy trzeba poszukać to zawracanie im głowy, o tyle urzędnicy urzędów skarbowych znacznie chętniej i skuteczniej reagują na tego rodzaju donosy.
Myślę że to dobry temat do analizy dla specjalistów, czy donosimy chętniej do skarbówki bo tam robią pożytek z naszych informacji i widać tego efekty., choćby donos był czystą złośliwością, a niechętnie współpracujemy z wymiarem sprawiedliwości z powodu jego opieszałości, nieskuteczności i traktowania potencjalnych świadków oraz ofiar. Czy też całość ma jednak podłoże psychologiczne, interesuje nas tylko to aby ktoś nie miał lepiej.
Ostatnie komentarze