Owszem możemy dostać butelką w głowę, może poparzyć nas petarda, możemy dostać po twarzy, ale wszystkie te rzeczy mogą się zdarzyć wszędzie i na każdym kroku, zaryzykował bym nawet stwierdzenie że z takim samym prawdopodobieństwem.
Bywam na różnych koncertach, imprezach masowych, ba, nawet na tym potwornym według wielu Woodstocku, i jakoś nie dostałem nigdy butelką w głowę, nie dostałem po gębie i nie okradziono mnie, a z kolei takie sytuacje miałem w „bezpiecznym” barze czy nawet we własnym domu.
Pominę kwestię że gdy zdarzało się dostać po gębie nie byłem zupełnie bez winy.
Cała debata o bezpieczeństwie takich imprez przypomina mi o sytuacji na Woodstocku kiedy to pewna osoba stwierdziła:
- Wszyscy mówią że tu tak bezpiecznie a popatrz jak co chwile jeżdżą kłady medyczne i zbierają kogoś z pola.
Niestety osoba ta zapomniała że znajduje się wśród 200 tysięcy osób co odpowiada ilości ludzi z dużego miasta, a liczba interwencji medycznych, zwłaszcza tych na wskutek urazów jest znacznie mniejsza niż w takim samym czasie w mieście o podobnej ilości mieszkańców.
I chyba to powoduje błędne wrażenie wielu osób o imprezach masowych, gdzie jest duża liczba osób na stosunkowo małej przestrzeni. Jeśli ktoś zostanie pobity czy zasłabnie na ulicy zobaczą to 2 może 3 osoby, i wówczas będzie szczęśliwcem że ktoś zechciał to zauważyć. Jeśli natomiast to stanie się w czasie takiej imprezy, widzów będą setki lub nawet tysiące.
Przy zdecydowanie mniejszej ilości zdarzeń większość ludzi będzie mogła powiedzieć że była świadkiem takiego zdarzenia, a często nawet kilku.
Oczywiście gry strachu i sensacji nie odpuszczają media które znów jakże chętnie zaprezentują nam migawki poparzonych osób, serwując liczby dostosowane dla własnych potrzeb. Oczywiście tutaj media można częściowo rozgrzeszyć gdyż w tym zakresie działają nieco prewencyjnie i działają na wyobraźnie ludzi, tylko czy trzeba to robić tworząc nadzwyczajną sensację ?
Źle dzieje się z naszym społeczeństwem jeśli popadamy w skrajne lęki przed wyjściem z domu tworząc sobie iluzję bezpiecznego mieszkania.
1 sty 2011 o 12:04
Jak śmiesz tak mówić Ty Antychryście. Kąpiele błotne to czarne msze do Szatana. Na woodstocku sami bezbożnicy są. I tyle. ;D
1 sty 2011 o 16:00
Oczywiście Kubusiu, a Ty jesteś tego najlepszym przykładem