Od jakiegoś czasu jesteśmy światkami wojny polsko – polskiej.
Tymczasem walki o krzyż pod pałacem prezydenckim.
Słyszymy różne opinie, o wykorzystani sprawy politycznie, o fanatykach Rydzyka i wiele innych.
Nie sposób odmówić racji którejkolwiek z tych tez i stanowisk.
Na początku byłem bardzo zniesmaczony faktem iż do przeniesienia krzyża nie doszło, że nie zakończono tej farsy tak jak powinno to się stać w państwie prawa.
Oczywiście uznałem to za porażkę osób rządzących i samego prezydenta.
Jednak obserwując dzisiejsze wiadomości muszę przyznać że była to zagrywka doskonała.
Jarosław Kaczyński stał się doskonałą ofiarą swojej kłótliwości, zajadłości i nienawiści do wszystkich którzy myślą inaczej i mają inne zdanie.
Oto mamy wojna polsko – polska przerodziła się w wojnę PiS-u z ponad 70% społeczeństwa, w tym wielu którzy na niego głosowali.
Je4arosław był pewien wciągnięcia rządu i prezydenta w tą jatkę i ugrania swoich interesów tymczasem on toczy wojnę nie z PO a z ludźmi podczas gdy rząd zostawia go w tej straceńczej walce samego zbijając punkty za odpowiedzialność.
Jak wygląda obecna sytuacja ?
A no tak że główna siła opozycyjna walczy przeciw woli większości o krzyż, podczas gdy rząd podejmuje trudne decyzje ratowania finansów państwa, nawet podwyżka podatków w tej sytuacji nie spowoduje znacznego spadku poparcia, zabezpieczaniem bytu powodzian, i wszelkimi innymi sprawami.
Natomiast sam Jaruś i jego świta zajadle walczą o coś z reguły nieistotnego, pokazując brak jakichkolwiek merytorycznych argumentów i pomysłów na sprawowanie władzy.
Jarek stał się zakładnikiem samego siebie i swojego elektoratu związanego z pewnym radiem z Torunia, na wycofanie się jest już zbyt późno.
Szczerze wątpię aby taka zagrywka była zaplanowana, jednak jest ona perfekcyjna.
15 sie 2010 o 12:50
Witam wszystkich, szczerze to już mi sie żyg…. chce tą farsą.
Cała europa się śmieje z nas, Ja jestem zdania że powinno się wszystkie symbole religijne usunąć jak ktoś chce wierzyć niech wierzy a nie pajacuje. A do załatwienia sprawy z krzyzem bym użył wojsk nato nikogo by nie męczyli bo żaden z tych buraków nie podskoczy do nato nawet jaruś. W końcu za kartofla też nikt klonów nie przeprosił. tylko polska lubi się kłaniać i każdego matoła przepraszać.